Ekspresowo w Sejmie

21.03.2013

Prawie trzy godziny trwało 19 marca posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury poświęcone w całości budowie drogi ekspresowej S 11, która przebiegać ma przez cztery województwa. Nic więc dziwnego, że w spotkaniu udział wzięli parlamentarzyści, członkowie Stowarzyszenia S 11,  samorządowcy z regionów i miast, dla których budowa S 11 to sprawa niezwykle istotna z punktu widzenia możliwości dalszego rozwoju.

Jak podkreślili wszyscy uczestnicy spotkania były to pierwsze, tak merytoryczne obrady, podczas których  padło bardzo dużo różnorodnych argumentów przemawiających za budową drogi łączącej Śląsk z Pomorzem. Prezydent Piotr Jedliński przedstawiając przebieg S 11 przez teren województwa zachodniopomorskiego podkreślał jej znaczenie dla rozwoju turystyki i gospodarki miasta oraz regionu. - Będzie nam ogromnie trudno przyciągać inwestorów i turystów, jeżeli nie poprawimy infrastruktury komunikacyjnej - argumentował prezydent Koszalina.

Z kolei Janusz Gromek, prezydent Kołobrzegu dużo mówił na temat szans dla rozwoju turystyki, która bez szybkiej drogi nad morze ograniczy  dalszy rozwój tej gałęzi gospodarki  w naszym regionie. Podobnie wypowiadali się burmistrzowie Bobolic (Mieczysława Brzoza, która prezentowała potrzebę budowy dwóch rond w  Bobolicach) oraz burmistrz Szczecinka, Jerzy Hardie-Douglas, mówiący o znaczeniu gospodarczym drogi dla Szczecinka.

Ważny w dyskusji był także głos Stanisława  Gawłowskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska, który zaznaczył, że bez S 11 nasz region będzie podlegał stopniowemu „wykluczeniu komunikacyjnemu". Licznie na temat drogi wypowiadali się przedstawiciele Wielkopolski, dla których S 11 jest bardzo ważnym połączeniem z południem Polski o długości ponad 340 km. - Bez tej drogi Wielkopolska straci szanse dalszego rozwoju. Już teraz młodzież z południowych miast naszego regionu mając łatwiejszą komunikację z południem Polski  wyjeżdża na studia do Wrocławia, do którego ma tylko 45 minut drogi  wygodnym połączeniem - przekonywali.

Za budową drogi argumentował również poseł Adam Szejnfeld, dla którego rozwój komunikacyjny wzdłuż S 11 to sprawa rozwoju nie pojedynczych regionów, ale całego kraju. Wiele argumentów przytoczyła Bożena Przewoźna, przewodnicząca Stowarzyszenia S 11. Pytała m.in. o kryteria, którymi kieruje się rząd przy budowaniu mapy drogowej w Polsce. Reprezentujący stronę rządową wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz zapewniał, że sprawa budowy S 11 jest „wciąż otwarta". - Trwają dyskusje z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego na temat inwestycji drogowych  w nowej perspektywie finansowej UE. Jeszcze jednak za wcześnie, aby mówić, która inwestycja  otrzyma pieniądze.

Z informacji wiceministra transportu wynika,  że na drogi w kraju potrzeba 200 mld zł.  Z Unii otrzymaliśmy 70 mld zł, na S 11 potrzeba 20 miliardów złotych, z tego 5 mld na obwodnice miast leżących na trasie S 11. Jednak priorytetem dla rządu będzie dokończenie rozpoczętych inwestycji drogowych w kraju tzw. korytarzy północ - południe, wschód - zachód.

Co ostatecznie z S 11? Komisja Infrastruktury wystąpi do rządu z wnioskami, aby S 11 znalazła się w planach inwestycyjnych na przyszłe lata. Samorządowcy zapowiadają dalsze starania w tej sprawie.

Miejski Rzecznik Konsumentów

MIEJSKI

RZECZNIK

KONSUMENTÓW

PRZEJDŹ

Koszalin na Facebooku